Witajcie Kochane :)
Jak mija Wam weekend? Ale śniegu napadało :P
Chciałabym wspomnieć dzisiaj o maskarze, którą kupiłam w Pepco za 15 zł. Jest to Maybelline Full'N'Soft wersja niewodoodporna. Wg mnie maskara jest świetna i na pewno jeśli jeszcze będę miała okazję to ją kupię. Bardzo ładnie podkreśla rzęsy, nie skleja ich ani nie zostawia grudek. Do tego są pogrubione i wyraziste. No czego chcieć więcej?
A tak poza tym to ostatnio u kogoś wyczytałam, że bardzo ciężko było mu znaleść nowy peeling z Ziai. Ja swój znalazłam w Superpharm za 13.99 :)
I tak na zakończenie :) Już dawno temu kupiłam w Biedronce mydełko dla dzieci :) O zapachu truskawek a do tego w ksztalcie smoczka :) Mydełko ładnie pachnie i co mi się w nim bardzo podoba - jest zbite i nie ma papki w mydelniczce, jak to czasem się robi :P
Życze udanego dnia :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maybelline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maybelline. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 stycznia 2012
sobota, 30 lipca 2011
Recenzja: Maybelline - Lash Stiletto
Po raz drugi dzisiaj Was witam, za chwilę muszę się zbierać, bo mój Luby ma urodziny i wychodzimy to uczcić :)
Mam dla Was recenzję maskary Lash Stiletto z Maybelline. Posiadam ją już z jakieś 3 miesiące i czas się jej pozbyć choć konsystencja jest jeszcze całkiem dobra. Kupiłam ją w Pepco, była w opakowaniu wraz z cieniem do powiek i kosztowała całe 15 zł. Koszt w drogerii to ok. 25 zł.
- Opakowanie 2/2 : kwadrotowe, ale całkiem ładne, czarne, estetyczne. Szczoteczka ma różnie długości włosa dzięki czemu ładnie rozdziela.
- Konsystencja 2/2 : od samego początku konsystencja była w porządku, nie za żadka, nie za gęsta.
- Jak działa? 1,5/2 : wydłuża, ładnie rozdziela (choć jeśli nałożymy drugą warstwę już na suchą warstwę poprzednią to rzęsy będą posklejane). Daje efekt dość subtelny, ale i tak uważam, że rzęsy ładnie podkreśla. Ja mam kolor Very Black i rzeczywiście jest czarno-czarna :P
- Zapach 1/2 : trochę chemiczny, zapach typowy dla maskary.
- Cena 1,5/2 : za 7 ml płacimy ok. 25 zł (w promobji pewnie ze 20) - nie jest to dużo jak za tą jakość.
Podumowując - 8/10 - maskara godna polecenia jednak i tak dalej szukam ideału :) Są lepsze, ale z braku laku można w nią zainwestować te parę gorszy :)
Tak prezentuje się szczoteczka:
PLUSY:
- ładnie rozdziela i wydłuża
- całkiem niska cena
- dostępność
- po 3 miesiącach nadal nadaje się do użytku
MINUSY:
- może posklejać rzęsy przy wielu warstwach
- zapach
Tak prezentuje się dodatek, czyli cień:
Jest w kolorze Starlet Sable (były jeszcze inne), bardzo wygodny w aplikacji, wykręcany, nadaje się jako baza i był za darmo :D
Mam dla Was recenzję maskary Lash Stiletto z Maybelline. Posiadam ją już z jakieś 3 miesiące i czas się jej pozbyć choć konsystencja jest jeszcze całkiem dobra. Kupiłam ją w Pepco, była w opakowaniu wraz z cieniem do powiek i kosztowała całe 15 zł. Koszt w drogerii to ok. 25 zł.
- Opakowanie 2/2 : kwadrotowe, ale całkiem ładne, czarne, estetyczne. Szczoteczka ma różnie długości włosa dzięki czemu ładnie rozdziela.
- Konsystencja 2/2 : od samego początku konsystencja była w porządku, nie za żadka, nie za gęsta.
- Jak działa? 1,5/2 : wydłuża, ładnie rozdziela (choć jeśli nałożymy drugą warstwę już na suchą warstwę poprzednią to rzęsy będą posklejane). Daje efekt dość subtelny, ale i tak uważam, że rzęsy ładnie podkreśla. Ja mam kolor Very Black i rzeczywiście jest czarno-czarna :P
- Zapach 1/2 : trochę chemiczny, zapach typowy dla maskary.
- Cena 1,5/2 : za 7 ml płacimy ok. 25 zł (w promobji pewnie ze 20) - nie jest to dużo jak za tą jakość.
Podumowując - 8/10 - maskara godna polecenia jednak i tak dalej szukam ideału :) Są lepsze, ale z braku laku można w nią zainwestować te parę gorszy :)
Tak prezentuje się szczoteczka:
PLUSY:
- ładnie rozdziela i wydłuża
- całkiem niska cena
- dostępność
- po 3 miesiącach nadal nadaje się do użytku
MINUSY:
- może posklejać rzęsy przy wielu warstwach
- zapach
Tak prezentuje się dodatek, czyli cień:
Jest w kolorze Starlet Sable (były jeszcze inne), bardzo wygodny w aplikacji, wykręcany, nadaje się jako baza i był za darmo :D
piątek, 22 lipca 2011
Ciągle pada... Ale humor jest :)
Dobry wieczór :) Dopiero od jakiejś godziny mam internet, nie wiem czy zakłócenia były spowodowane pogodą czy jakimiś innymi przeciwnościami losu - już jest dobrze i niech tak pozostanie :)
Byłam dzisiaj w Opolu z mamą i weszłyśmy do Pepco. W ich nowszych sklepach są półeczki z kosmetykami i to nie byle jakimi. Możemy tam znaleść np. Wet'n'wild, Rimmel, Maybelline, Miss Sporty czy Sally Hansen. Jest w czym wybierać, a produkty są (raczej w większości świeże :P) i całkiem tanie.
Kupiłam słynne maczki firmy Collection 2000 :D Kolorek 03 Just peachy! Jest to puder rozświetlający o gramaturze 10 g za 9,99 zł.
Oraz dwa tusze do rzęs marki Maybelline Full'n'Soft w wersji normalnej i wodoodpornej. Słyszałam o nich wiele dobrego i chciałam przekonać się na własnej skórze :) Jeden kosztował mnie 14,99 zł. Dodam tylko, że jak widać na zdjęciach tusze są jeszcze w opakowaniach - dzięki temu mamy pewność, że nie były ani razu otwierane.
Postanowiłam jeszcze coś dopisać :) Dawno, dawno temu... Pewnego grudniowego dnia 2010 roku do mojego domu zawitał nowy mieszkaniec. Śpioch jakich mało i gryzak wszystkiego co napotka na drodze. Wyglądał jak aniołek:
Obecnie, Olinek ma już ponad pół roku i jedyne co się w nim zmieniło to wygląd :D
Słodkich snów i pogody ducha życzę ja i Olinek :)
Biorę udział w konkursie sponsorowanym przez
aromatella.pl
I mogę wygrać zestaw naturalnych kosmetyków do kąpieli
Szczegóły na blogu:
Planeta Kobiet
konkurs trwa do 6 sierpnia
Byłam dzisiaj w Opolu z mamą i weszłyśmy do Pepco. W ich nowszych sklepach są półeczki z kosmetykami i to nie byle jakimi. Możemy tam znaleść np. Wet'n'wild, Rimmel, Maybelline, Miss Sporty czy Sally Hansen. Jest w czym wybierać, a produkty są (raczej w większości świeże :P) i całkiem tanie.
Kupiłam słynne maczki firmy Collection 2000 :D Kolorek 03 Just peachy! Jest to puder rozświetlający o gramaturze 10 g za 9,99 zł.
Oraz dwa tusze do rzęs marki Maybelline Full'n'Soft w wersji normalnej i wodoodpornej. Słyszałam o nich wiele dobrego i chciałam przekonać się na własnej skórze :) Jeden kosztował mnie 14,99 zł. Dodam tylko, że jak widać na zdjęciach tusze są jeszcze w opakowaniach - dzięki temu mamy pewność, że nie były ani razu otwierane.
Postanowiłam jeszcze coś dopisać :) Dawno, dawno temu... Pewnego grudniowego dnia 2010 roku do mojego domu zawitał nowy mieszkaniec. Śpioch jakich mało i gryzak wszystkiego co napotka na drodze. Wyglądał jak aniołek:
Obecnie, Olinek ma już ponad pół roku i jedyne co się w nim zmieniło to wygląd :D
Słodkich snów i pogody ducha życzę ja i Olinek :)
Biorę udział w konkursie sponsorowanym przez
aromatella.pl
I mogę wygrać zestaw naturalnych kosmetyków do kąpieli
Szczegóły na blogu:
Planeta Kobiet
konkurs trwa do 6 sierpnia
poniedziałek, 4 lipca 2011
Różowo mi :D
Korzystając z wolnej chwili chciałabym przybliżyć Wam kilka róży, w których posiadaniu jestem. Nie jest ich wiele ale na pewno będę miała problem z ich terminowym zużyciem. Róże są uszeregowane wg mojej opinii od najlepszego z nich do tego, który najmniej przypadł mi do gustu. Zaczynamy? :)
1. Dream Touch Blush - róż w musie z Maybelline - mój kolor to 02 peach. Jest świetny! Piękny brzoskwiniowy kolor, bez zapachu, bardzo łatwo się nakłada i ciężko zrobić sobie nim "krzywdę". Bardzo długo utrzymuje się na twarzy i tworzy efekt rozświetlenia. Mój faworyt!!!
2. Bell - róż w kolorze nr 3. Na plus zasługuje ciekawa gama kolorystyczna tej serii. Róż jest dość twardy dzięki czemu jest baaaardzo wydajny i nie zrobi plam na twarzy.
3. Lovely sunny blusher - róż w kolorze Coral fiesta. Piękny kolor powstaje po połaczeniu wszystkich trzech paseczków, daje bardzo naturalny efekt na twarzy. Kupiłam go w ślicznym kartoniku, w którym dodatkowo był biały puszek z kokardką do nakładania produktu. Puszek nie nadaje się do niczego, lecz uroczo wygląda na półce :) Sam róż dość mocno się pyli i kruszy, przez co jest raczej mało wydajny...
4. Sleek - kolor Coral 933. Ceglasto - pomarańczowo - czerwony kolor, raczej do koralu mu daleko. Róż jest twardy, dzięki czemu nie kruszy się. Nie przekonuje mnie do końca kolor... Dodatkowo na minus są nieprzyjemny zapach (przypomina zapach kosmetyku przeterminowanego o 10 lat) oraz cieżko otwierająće się opakowanie - lakier tego nie wytrzymuje.
5. Inglot - wkład do paletki o numerze 81. Piękny, ceglasty kolor, jednak róż jest bardzo "miękki" przez co baaaaardzo się kruszy przy przyłożeniu pędzla do produktu. Intensywny kolor + miękkość powoduje trudność w jego nakładaniu...
Jeszcze kilka swatchy (tak to się pisze?)
U Was też tak strasznie pada? Nawet nie ma co w Tv oglądać bo połowa programów się tnie ;/
1. Dream Touch Blush - róż w musie z Maybelline - mój kolor to 02 peach. Jest świetny! Piękny brzoskwiniowy kolor, bez zapachu, bardzo łatwo się nakłada i ciężko zrobić sobie nim "krzywdę". Bardzo długo utrzymuje się na twarzy i tworzy efekt rozświetlenia. Mój faworyt!!!
2. Bell - róż w kolorze nr 3. Na plus zasługuje ciekawa gama kolorystyczna tej serii. Róż jest dość twardy dzięki czemu jest baaaardzo wydajny i nie zrobi plam na twarzy.
3. Lovely sunny blusher - róż w kolorze Coral fiesta. Piękny kolor powstaje po połaczeniu wszystkich trzech paseczków, daje bardzo naturalny efekt na twarzy. Kupiłam go w ślicznym kartoniku, w którym dodatkowo był biały puszek z kokardką do nakładania produktu. Puszek nie nadaje się do niczego, lecz uroczo wygląda na półce :) Sam róż dość mocno się pyli i kruszy, przez co jest raczej mało wydajny...
4. Sleek - kolor Coral 933. Ceglasto - pomarańczowo - czerwony kolor, raczej do koralu mu daleko. Róż jest twardy, dzięki czemu nie kruszy się. Nie przekonuje mnie do końca kolor... Dodatkowo na minus są nieprzyjemny zapach (przypomina zapach kosmetyku przeterminowanego o 10 lat) oraz cieżko otwierająće się opakowanie - lakier tego nie wytrzymuje.
5. Inglot - wkład do paletki o numerze 81. Piękny, ceglasty kolor, jednak róż jest bardzo "miękki" przez co baaaaardzo się kruszy przy przyłożeniu pędzla do produktu. Intensywny kolor + miękkość powoduje trudność w jego nakładaniu...
Jeszcze kilka swatchy (tak to się pisze?)
U Was też tak strasznie pada? Nawet nie ma co w Tv oglądać bo połowa programów się tnie ;/
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















