Venusjanki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lutego 2012

Joanna - imię piękna :D

Witajcie Kochane :) Mam trochę wolnego, bo już po sesji i mogę sobie pozwolić na chwilę lenistwa :) oj i to jakiego lenistwa - nic nie robie całymi dniami i odpoczywam :D Dzisiaj chciałam wyrazić swoją opinię na temat kosmetyków, które otrzymałam od firmy Joanna. Wydaje mi się, że firmy nie trzeba przedstawiać, ponieważ słynie z tanich i dobrych kosmetyków.



Na pierwszy ogień idzie peeling, o którym już kiedyś pisałam. 100 ml kosztuje 3,5-4 zł. Miałam już wersję żurawinową, czarną porzeczkę, kiwi i grejpfrut, a teraz jeszcze pomarańczę. I nie zmianiłam o nich zdania. Fajnie myją, drobinki peelingujące są nie za ostre i jest ich całkiem sporo. Produkt jest w miarę gęsty i wg mnie dość wydajny. Idealny na wyjazd, choć wydaje mi się, że powinny być większe wersje.



Drugi produkt to płyn do higieny intymnej z grejpfrutem. Cena generalnie podoba do peelingu, sam produkt jest zamknięty z takiej samej buteleczce. Zapach raczej średnio przypadł mi do gustu, nie powiedziałabym, że to grejpfrut - raczej takie cytrusy. Co do działania - robi co ma robić, choć bez jakiś rewelacji. Konsystencja dość rzadka, ale mimo to jest dość wydajny. Podoba mi się to, że jest to mała buteleczka nadająca się na wyjazd.



Trzeci produkt to ogromny balsam do ciała d skóry suchej odżywczy zawierający proteiny mleczne i ekstrakt z miodu. Opakowanie 500g - normalnie byłam w szoku. Produkt pochodzi z serii z apteczki babunii, o której mam bardzo dobre zdanie i tak samo jest z tym produktem. Konsystencja nie jest gęsta, ale też nie lejąca - dzięki temu łatwo się rozprowadza i wchłania. Skóra po kilku sekundach jest niezwykle mięciutka i wygładzona, a do tego dobrze nawilża. Idealnie nada się na lato, gdy nie chcemy się kleić od ciężkich maseł. Jeśli chodzi o zapach to jest przyjemny, kremowy i lekko przypomina miód z mlekiem, ale lekko. Super, że produkt ma pompeczkę, którą możemy zamknąć :) Ceny nie jestem pewna, ale podajrzewam, że ok. 10 - 11 zł.Polecam!




A wy której kosmetyki z Joanny znacie i polecacie?
Pozdrawiam

niedziela, 1 stycznia 2012

Powrót :)

Witajcie Kochane :) Po niedługiej przerwie wracam na chwilę. Nie mam ostatnio czasu - piszę pracę licencjacką a do tego sesja się zbliża, no i oczywiście jeszcze dochodzi do tego wszystkiego lenistwo :P

Z okazji Nowego Roku życzę Wam wszystkim owocnych poszukiwań kosmetycznych i jak najmniej bubli :)

Ostatnio udało nawiązać mi się współpracę z firmą Joanna

Do testów otrzymałam wszystkim znany peeling myjący z pomarańczą (jeszcze takiego nie miałam), płyn do higieny intymnej z grejpfrutem oraz odżywczy balsam do ciała miód i mleko :) Relacja wkrótce :)

Mam trochę zaległych recenzji dlatego dzisiaj na plan wychodzi CARMEX :)






Przyznam szczerze, że jest to mój pierwszy Carmex, wcześniej używałam głównie pomadek z Nivei, a ostatnio BeBe. Na tą chwilę nie wyobrażam sobie życia bez Carmexu.

Zawsze na zimę miałam spierzchnięte i popękane usta, a co za tym szło - bardzo mnie piekły. Ukojenie dawała mi perłowa Nivea, ale daje ona lekki perłowy kolor dlatego nie zawsze się nadawała. Do tego Nivea jest ważna 12 miesięcy od otwarcia. Jeśli chodzi o Carmex to starczy on na dwie zimy, bo można go używać 24 miesiące - a wg mnie jest to produkt bardzo wydajny. Używam go codziennie na noc i często w ciągu dnia, moje usta są nawilżone, nie pękają i nie pieką. Uwielbiam to uczycie mięty na ustach po jego nałożeniu - daje niezwykłą ulgę.

Ze swej strony polecam ten produkt - na mnie działa genialnie, ponieważ nawilża i daje ukojonie :)

Życzę mięłgo poniedziałku :) Czy Wam też się tak nie chce? :)

czwartek, 1 września 2011

Sierpniowy project denko

 Tak szybciutko co zużyłam w sierpniu:
BeBeauty Spa - peeling do ciała borówka: całkiem fajny produkt, dość ostre drobinki, ładny zapach, choć wydawał mi się odrobinę sztuczny, jednak bardzo dobrze peelingował, niestety mało wydajny - zużyłam cały w dwa tygodnie.
Joanna - kąpiel jodowo - bromowa o zapachu bzu: mój hit! 700 ml za 6 zł, na jedną kapiel odmierzamy 2 - 4 nakrętki. Bardzo wydajny, tworzy lekką pianę, zapach bzu jest niezwykle świeży i unosi się po całej łazience.
Lirene - oczyszczający żel peelingujący: świetny kosmetyk, uwiebiam go, drobinkek jest dużo i nie są bardzo ostre. Ładnie oczyszcza, a do tego nie jest drogi (z jakieś 13 zł, ja kupiłam w promocji za 10 zł).
Avon - spray do stóp z limonką i miętą: zmęczyłam go jakoś ale już z ledwością, lekko może i odświeżał jednak bardzo było czuć alkohol.



AA Ultra Nawilżenie - micelarny płyn do demakijażu oczu i twarzy: średni, niezbyt radził sobie z tuszem wodoodpornym.








Joanna Naturia - żel do mycia twarzy z arbuzem: oj cieżko bylo go zużyć, przy pierwszych użyciach odkleiła mi się nalepka. Słabo oczyszczał, ale dość wydajny.








Avon - Hawaiian Stores: śliczny, świeży zapach na lato. Kosztował mnie całe 12 zł za 50 ml. Drugi czeka w zapasie :)








Verona Laboratories - jedwab w płynie: bardzo ciężko naciskała się pompka, myślałam już, że nie zużyję, ale udało się. Nie kupię więcej, ponieważ niewiele robił...
La Roche-Posay - effeclar duo: całkiem dobry kosmetyk, oganiczył powstawanie niedoskonałości - jestem na tak :>
Oriflame - roll on Silk Beauty: ładny zapach, robił białe ślady niestety.
Carea - płatki z Biedronki: bardzo fajne, miłe w dotyku.
Oriflame - Optifresh Cool Peppermint: mało miętowa, ale dobrze spełniała swoje zadanie.
Joanna - Snesual żel do golenia: ładny zapach, dobrze się sprawdzał. Godny polecenia :)
Biovax - jedwab w płynie: bardzo dobry produkt, super rozwiązaniem jest pompka, której w Biosilku nie ma.


niedziela, 31 lipca 2011

Dno dna w lipcu

Cześć :)

Dzisiaj post troszkę na szybko, bo zaraz jadę na niedzielny obiadek :) Jako, że mam całą półkę zawaloną zapasami, to muszę zużywać w tempie ekspresowym bo nie mam już gdzie trzymać kosmetyków :P W lipcu zużyłam:

Joanna - peeling do twarzy z arbuzem: pomimo tego iż uwielbiam arbuzy to peeling nie przypadł mi do gustu ze względu na bardzo ostre drobinki, które podrażniały. Skóra nie była jakoś bardzo oczyszczona ani wygładzona.







Avon naturals - balsam o zapachu soczystego arbuza: ładny zapach, choć utrzymywał się bardzo krótko, konsystencja dość lejąca, niewydajny niestety.








Garnier - nawilżająca pielęgnacja 7 dni, krem do rąk z ekstraktem z mango: ładnie pachnie i nawilża, jednak konsystencja bardzo lejąca przez co nieraz produkt spływał mi z rąk. Ale spełnia swoje zadanie, wygładza i zmiękcza skórę, wchłania się w miarę szybko i nie zostawia na długo filmu.
CleanClear - głęboko oczyszczający tonik: uwielbiam go, przemywając twarz czuję jak działa, ponieważ ma w sobie dużo alkoholu, a ja bardzo lubię taki efekt, mam wrażenie, że mi wtedy dogłębnie oczyszcza twarz.
 Joanna - peeling myjący: uwielbiam zapach, z przyjemnością używam, Pełna recenzja TUTAJ.
Ziaja - płyn do higieny intymnej konwalia: ładny zapach, robi to co ma robić, czyli łagodzi i odświeża.
Ziaja - mleczko do ciała kozie mleko: bardzo lubię zapach z tej serii, konsystencja dość gęsta, produkt bardzo wydajny, ładnie nawilża i wygładza.
Zmywacz: firma nieznana mi, niepolecam, pierwszy w składzie jest aceton, źle wpływa na płytkę paznokcia, po nim były łamliwe i miały skłonność do rozdwajania.
L'oreal Elseve - szampon upiększający do włosów długich, pozbawionych witalności: kiedyś go lubiłam, teraz uważam, że z włosami nie robił nic, na drugi dzień trzeba było je myć, wydaje mi się, że także włosów nie odżywiał, ponieważ był bardzo łamliwe i ze skłonnością do wypadania. Już go więcej nie kupię niestety, choć zapach ładny.
L'oreal Elseve - odżywka szybkie rozczesywanie do włosów długich, pozbawionych witalności: ładny zapach, sprawia, że włosy rzeczywiście łatwo rozczesać, raczej ich nie obciąża.

sobota, 30 lipca 2011

Joanna koroLOVE

Witajcie :)

Nareszcie mam Internet - wczoraj była jakaś awaria i byłam odcięta od świata, ale juz chyba jest ok :) Przychodzę dzisiaj do Was z nowym mydłem peelingującym z Joanny. Moje jest o zapachu truskawek (jest jeszcze grejpfrutowe i limonkowe). Mam wrażenie, że to mydełko to to samo co peelingi myjące, o których pisałam TUTAJ. Jeśli chodzi o zapach to jest piękny, nieczuć jakiegoś chemicznego aromatu.   Koszt tego mydełka to 5,49 w promocji obecnie w Super-pharm, a bez to chyba ok.8-9 zł za 300 ml - także uważam, że bardzo się opłaca. Opakowanie także jest na plus ponieważ pompka dozyje nam produkt co znacznie ułatwia kąpiel :D Wydaje mi się, że to mydło jest taką ulepszoną wersją peelingu myjącego :P

czwartek, 14 lipca 2011

Recenzja: Joanna - Peeling myjący

Ale już późno... Spać mi się chce, ale jeszcze chwilkę wytrzymam i coś napiszę. Będzie to recenzja peelingu myjącego z Joanny, który prezentuje się tak:


Producent zapewnia wygładzenie i odświeżenie ciała. Drobinki ścierające usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.

- Opakowanie 1/2 : 100 ml - wszędzie się zmieści, zgrabne, wykonane solidnie, nie ma szans, że otworzy się w kosmetycze i wyleje.

- Konsystencja 2/2 : bardzo dobra - nie jest lejąca, bardziej taka żelowa, gęsta.

- Jak działa? 1/2 : ja go używam codziennie. Po części zgodzę się z tym co zapewnia producent, choć nie ma jakiś właściwości niewiadomo jakich... Z pewnością odświeża, wygładza, ale zapach na skórze długo się nie utrzymuje.

- Zapach 2/2 : mogłabym go wąchać i wąchać. Obecnie mam o zapachu kiwi i jagody, wcześniej miałam grejpfruta oraz żurawinę, a jest jeszcze truskawka, pomarańcza i gruszka. Każdy na pewno coś dla siebie znajdzie :)

- Cena 2/2 : taki peeling to wydatek rzędu zaledwie 3-4 zł za 100 ml.

PLUSY:

- solidne i zgrabne opakowanie
- przyjemny zapach
- wydajny dzięki gęstej konsystencji
- taniutki
- miło się na nie patrzy - każdy zapach ma swój kolor :) ale to tak na marginesie :)
- gruboziarnisty, nie jest zbyt ostry dla skóry
- wygładza, ale efekt utrzymuje się raczej krótko
- dostępność

MINUSY:

- no niestety nie czyni cudów z naszą skórą :)
- mogłby by być sprzedawane większe rozmiary, na pewno kupiłabym z pół litra...

Podsumowując - 8/ 10 - ten peeling to świetne rozwiązanie na wakacyjny wyjazd, niewielki rozmiar i niska cena, a do tego zniewala zapachem :) POLECAM

PS. Mam do Was ogromną prośbę, z boku po prawej stronie umieściłam link do pewnej wyjątkowej strony. Klikając codziennie możemy poprawić losy zwierząt :) To nic nie kosztuje :)