Venusjanki

środa, 7 września 2011

Vipera, Mollon, Via Nova - współpraca + TAG

Wtajcie Kochane :) Ostatnio dostałam trzy przesyłki z kosmetykami do testowania.

Pierwsza to kosmetyki firmy Mollon:

 Gruga paczuszka pochodziła od firmy Vipera:
 


 Trzecia paszucha to "przesyłka reklamowa" od firmy Via Nova:

 ----------------------------------------------------------------------------------------------
Zostałam zaproszona do taga przez Essali, której bardzo dziękuje :)
 ZASADY:

1. Wstaw do wpisu zdjęcie, które zamieściłam wyżej.
2. Napisz na blogu kto Cię otagował.
3. Wklej zasady na bloga.
4. Zlicz swoje zbiory i oznajmij ile masz:
szminek, podkładów, pomadek ochronnych, tuszów do rzęs, błyszczyków, lakierów, korektorów, pudrów (można urozmaicić o bronzery, rozświetlacze), róży i eyelinerów.
5. Możesz urozmaicić post o zdjęcia zbiorów.
6. Otaguj inne 7 blogów kosmetycznych i poinformuj blogi o Tagu.
7. Poinformuj osobę, która Cię otagowała o odpowiedzi na Tag.

Szminki:
Miss Sporty, Miss Sporty, Constance Carroll, Oriflame, Golden Rose, Astor, Bourjois, Sensique, Essence, Essence

Podkłady:
Calvin Klein, Lirene, Ziaja

Pomadki ochronne:
Wazelinka bananowa i czekoladowa, BeBe

Tusze do rzęs:
Essence, Maybelline (wodoodporna), Oriflame

Błyszczyki:
Babeczka chyba Reserved, Joanna, Calvin Klein, Manhattan, Manhattan, Hean, Hean, Bell, Pierre Rene, Quiz, Quiz, Quiz

Lakiery: mam zamiar zrobić osobny post na ten temat, więc narazie zostawie tutaj puste miejsce :P

Korektory:
Bell, Bell

Pudry:
Constance Carroll, Synergen, Oriflame

Bronzery:
Avon

Rozświetlacze:
Collection 2000

Róże:
Quiz, Maybelline, Bell, Lovely, Inglot

Eyelinery/kredki:
Ingrid, Ingrid, Avon, Essence, Basic
I to tyle, niewiele tego :) Do zabawy zapraszam arletaa91 oraz agusiak747 :)

poniedziałek, 5 września 2011

Recenzja: Bentley Organic - szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się z olejkiem herbacianym, cytryną i miętą

Witajcie :) Przepraszam za moją wczorajszą nieobecność, ale korzystałam z ostatnich promieni Słońca :D

Dzisiaj nadeszła pora na szampon, który otrzymałam od EkoMaluch. Producentem jest Bentley Organic:


"Bentley Organic to kosmetyki przyjazne dla ciała, środowiska i kieszeni. Marka Bentley Organic powstała w 2006 roku, w Leeds w Wielkiej Brytanii, choć tradycja firmy Bentley&Son sięga już roku 1800, kiedy jej twórcy zaczęli produkcję mydła. Bentley Organic rozpoczęła swoją działalność właśnie od produkcji naturalnych mydeł.Nowe produkty szybko spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem klientów. Firma w szybkim tempie zaczęła się rozwijać, proponując innowacyjne kosmetyki i wyjątkową serię domowych środków czystości. Misja Bentley Organic to zapewnienie alternatywy dla drogich ekologicznych kosmetyków i środków czystości. Twórcy firmy wierzą, że ceny produktów ekologicznych powinny być racjonalne, a nie zawyżane. Wszystkie produkty Bentley Organic są certyfikowane przez Soil Association - co jest dla konsumentów gwarancją ich ekologicznej wartości bez uszczerbku na jakości, spowodowanego niższą ceną.

Certyfikat Soil Association Ltd.

 Certyfikat Soil Association jest wiodącą organizacją w Anglii wydającą certyfikaty dla produktów organicznych. Konsumenci rozpoznają to logo jako symbol rzetelności i wiarygodności. Certyfikat ten oznacza, że kosmetyków nie testowano na zwierzętach, są wolne od parabenów i nie zawierają syntetycznych detergentów SLS lub SLES.


Firma korzysta z "zielonej chemii" do tworzenia nowych, innowacyjnych produktów, bezpiecznych dla ludzi i całego środowiska naturalnego.

Bentley Organic jest jedynym producentem mydła na świecie posiadającym nie tylko certyfikat Soil Association, ale i ochrony środowiska - ISO 14001."




 - Opakowanie 1,5/2 : plastikowe, bardzo estetyczne, zgrabne, jednak ten plastik jest dość twardy i trzeba dobrze złapać aby wycisnąć odpowiednią ilość produktu, choć dozownik pozwala wycisnąć tyle ile trzeba. Napisy na opakowaniu są po angielsku, doklejona jest natomiast dodatkowa informacja po polsku.

 - Konsystencja 2/2 : wg mnie jest świetna. Nie jest zbyt rzadki - nie przecieka przez palce, ani zbyt gęsty - ładnie się rozprowadza.



 - Jak działa? 1,5/2 : jest to szampon do włosów przetłuszczających się, więc ma on za zadanie lekko włosy odtłuścić, wysuszyć. Produkt bardzo dobrze oczyszcza włosy, po nim myję włosy co drugi dzień. Jednak produkt powoduje nieraz iż włosy zaraz po myciu są szorstkie, ciężkie do rozczesania, więc koniecznością jest użycie odżywki.

- Zapach 2/2 : pokochałam go. Czuć miętę z nutką cytryny - niezwykle orzeźwiający, idealny na dobry początek dnia, aby się rozbudzić lub w lato, aby się odświeżyć.

 - Cena 1,5/2 : nie jest to najtańszy szampon, gdyż za 250 ml musimy zapłacić 25,90 zł, choć jeśli wziąć pod uwagę iż jest to kosmetyk naturalny uważam, że jest wart swojej ceny!

Składniki dla zainteresowanych:

Aqua (Water), Decyl Glucoside, Lauryl Betaine, Xanthan Gum, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder*, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Oil*, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil*, Eucalyptus Globulus (Eucalyptus) Leaf Oil*, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil*, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil*, Limonene*, Glycerin, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Extract, Citrus Tangerina (Tangerine) Fruit Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Potassium Sorbate, Lactic Acid, Citric Acid

* Certyfikowane Składniki z Upraw Organicznych

8,5/10 - produkt niezwykle mi się spodobał, wspaniale pachnie a do tego szampon w 70% wykonany jest ze składników z upraw organicznych (na których nie stosuje się pestycydów ani innych szkodliwych substancji chemicznych). Kiedy skończy mi się ten produkt na pewno rozejrzę się za nowym :)

PLUSY:
- estetyczne opakowanie
- idealna konsystencja
- wspaniały, energetyzujący zapach
- dobrze oczyszcza włosy, przedłuża ich świeżość
- kosmetyk jest naturalny, posiada certyfikat Soil Association oraz ochrony środowiska ISO 14001

MINUSY: 

- trochę za twarde opakowanie
- włosy po myciu są szorstkie
- cena jest dość wysoka

sobota, 3 września 2011

Wyniki mini rozdania :) + TAG

Uwaga! Uwaga! Lakier oraz róż ze Sleek otrzymuje:

Serdecznie gratuluję, piszę już do Ciebie maila :)
------------------------------------------------------------------------------------------

A teraz jeszcze odpowiedź na TAG. Do zabawy zaprosiły mnie EwuNataliaMalwinamoniaaa oraz Na krawędzi. Dziękuję :)

Zasady:
1. Napisz kto przekazał Ci nagrodę, podaj linka;
2. Napisz 7 rzeczy o sobie;
3. Odpowiedz na poniższe pytania;
4. Przekaż nagrodę 10 innym blogom.

7 faktów o YoAnce:

1.  Zawsze staram się być miła, ale jak ktoś jest niemiły dla mnie potrafię też się odezwać :P
2.  Jestem ambitna i lubię gdy wszystko idzie po mojej myśli.
3.  Lubię planować, często zapisuję różne rzeczy w kalendarzu - mój chłopak nieraz zwraca mi uwagę żebym postępowała bardziej spontanicznie.
4.  Z jakieś 3 lata temu przeprowadziłam się do większego mieszkania. Od zawsze chciałam mieć różowy pokój - i taki też mam :P
5.  Mam z 10 par szpilek ale nie umiem w nich chodzić, wciąż się uczę.
6.  Często mam wrażenie, że chciałabym coś zrobić ale coś mnie hamuje :(
7.  Codziennie marzy mi się praca marzeń + willa z basenem + szczęśliwa rodzina :D

Pytania i odpowiedzi:

Twój ulubiony kolor? Turkus i koral..

Ulubiona piosenka? Ciężko znaleść ulubioną. Co jakiś czas wpada mi w ucho coś nowego i śpiewam potem całymi dniami jedną melodię. Ogromnie lubię Adama Lamberta ("For your entertainment", "If I had you"), a po głowie często chodzi mi Nicole Scherzinger "Poison", Nikita "Bite" oraz Remady "Save your heart".

Nazwa ukochanego deseru? Lody

Co Cię najbardziej wkurza? Nietolerancja, głupota...

Gdy jest Ci smutno? Włączam muzykę na full, a jeśli jest mój M. to mu się wypłakuję.

Ulubione zwierzę? Pies - najlepszy przyjaciel człowieka.

Czarny czy biały? Czarny.

Twój największy lęk? Dużo tego się znajdzie: ciemność, pająki, wyprzedzanie, gdy z naprzeciwka coś jedzie (nawet jeśli jest spory dystans to i tak ciśnienie mi skacze).

Twoja najlepsza cecha? Empatia.

Codzienna postawa? Cieszyć się ze wszystkiego co niesie każdy dzień.

Czym jest perfekcja? Dopracowanie wszystkiego w najmniejszych szczegółach.

Grzeszna przyjemność? Tabliczka czekolady, papieros (zakazane :P).


 TAGUJĘ:
http://splatane-sluchawki.blogspot.com/ oraz http://kajamakefashion.blogspot.com/

BUZIAKI:*



Recenzja: Biały Jeleń - żel pod prysznic z kozim mlekiem oraz naturalne mydło w płynie

Heloł :> Z braku laku wróciłam jednak wcześniej... Tymczasem przyszła pora na krótką recenzję ostatnich dwóch produktów, które otrzymałam od firmy Pollena Ostrzeszów. Dzisiaj na celowniku żel pod prysznic z kozim mlekiem oraz naturalne mydło w płynie.

Zacznę od produktu, który wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, czyli od żelu pod prysznic:



Klikając na zdjęcie przejdziesz do strony produktu 
"Biały Jeleń żel pod prysznic z mlekiem kozim zapewnia delikatną ochronę skóry wrażliwej, skłonnej do alergii. Hipoalergiczna receptura żelu sprawia, iż produkt delikatnie oczyszcza, nie powodując podrażnień.

• nie zawiera barwników,
• posiada zmniejszoną ilość kompozycji zapachowej,
• pH przyjazne dla skóry,
• odżywia i nawilża skórę.

 Naturalne mleko kozie zapewnia odpowiednie odżywienie i nawilżenie skóry, dlatego odzyskuje ona elastyczność oraz jedwabistą gładkość. Codzienne stosowanie żelu przywraca witalność skórze."


PLUSY:
- opakowanie dość zwykłe
- konsystencja kremowa, bardzo przyjemna, dobrze się rozprowadza i pieni
- dobrze myje, nie podrażnia, nawilża
- dla mnie ten żel pachnie męskimi perfumami - śliczny zapach
- 300 ml pewnie kosztuje ok. 5 zł - także wg mnie produkt całkiem tani

MINUSY:
- szkoda, że nie ma pompki   
- raczej słaba dostępność
- niektórym zapach pewnie może się niepodobać
- raczej średnio wydajny

Drugi produkt to naturalne mydło w płynie:

Klikając na zdjęcie przejdziesz na stronę produktu

PLUSY:
- opakowanie z pompką
- opakowania są różne, od 500 ml do 5 l
- nie podrażnia
- tani produkt
- dość wydajny

MINUSY:
- raczej słaba dostępność
- zapach mydlany
- mydło jest gęste, ja bym powiedziała, że glutowate :P

 Dziękuję serdecznie Pani Ewelinie, dzięki której miałam sposobność przetestować produkty Biały Jeleń :) Fakt, iż otrzymałam je za darmo nie ma wpływu na moją opinię.


A za jakieś 2 godziny wyniki mini rozdania :)


czwartek, 1 września 2011

Wyniki rozdania :)

Nie przedłużając :)

Nagroda główna idzie do (famfary):

Nagroda pocieszenia trafia do rąk:


Serdecznie gratuluję wygranym :) Już piszę do Was maila :)

Jutro z rana wyjeżdżam na weekend, podobno w ośrodku jest internet, więc się postaram coś skomentować lub napisać, ale jeśli tego nie zrobię to w góry przepraszam. Wracam do Was w niedzielny wieczór :> BUZIAKI:*

Sierpniowy project denko

 Tak szybciutko co zużyłam w sierpniu:
BeBeauty Spa - peeling do ciała borówka: całkiem fajny produkt, dość ostre drobinki, ładny zapach, choć wydawał mi się odrobinę sztuczny, jednak bardzo dobrze peelingował, niestety mało wydajny - zużyłam cały w dwa tygodnie.
Joanna - kąpiel jodowo - bromowa o zapachu bzu: mój hit! 700 ml za 6 zł, na jedną kapiel odmierzamy 2 - 4 nakrętki. Bardzo wydajny, tworzy lekką pianę, zapach bzu jest niezwykle świeży i unosi się po całej łazience.
Lirene - oczyszczający żel peelingujący: świetny kosmetyk, uwiebiam go, drobinkek jest dużo i nie są bardzo ostre. Ładnie oczyszcza, a do tego nie jest drogi (z jakieś 13 zł, ja kupiłam w promocji za 10 zł).
Avon - spray do stóp z limonką i miętą: zmęczyłam go jakoś ale już z ledwością, lekko może i odświeżał jednak bardzo było czuć alkohol.



AA Ultra Nawilżenie - micelarny płyn do demakijażu oczu i twarzy: średni, niezbyt radził sobie z tuszem wodoodpornym.








Joanna Naturia - żel do mycia twarzy z arbuzem: oj cieżko bylo go zużyć, przy pierwszych użyciach odkleiła mi się nalepka. Słabo oczyszczał, ale dość wydajny.








Avon - Hawaiian Stores: śliczny, świeży zapach na lato. Kosztował mnie całe 12 zł za 50 ml. Drugi czeka w zapasie :)








Verona Laboratories - jedwab w płynie: bardzo ciężko naciskała się pompka, myślałam już, że nie zużyję, ale udało się. Nie kupię więcej, ponieważ niewiele robił...
La Roche-Posay - effeclar duo: całkiem dobry kosmetyk, oganiczył powstawanie niedoskonałości - jestem na tak :>
Oriflame - roll on Silk Beauty: ładny zapach, robił białe ślady niestety.
Carea - płatki z Biedronki: bardzo fajne, miłe w dotyku.
Oriflame - Optifresh Cool Peppermint: mało miętowa, ale dobrze spełniała swoje zadanie.
Joanna - Snesual żel do golenia: ładny zapach, dobrze się sprawdzał. Godny polecenia :)
Biovax - jedwab w płynie: bardzo dobry produkt, super rozwiązaniem jest pompka, której w Biosilku nie ma.