Venusjanki

piątek, 10 sierpnia 2012

Lirene City Matt nowa wersja vs stara

Hej :) Już od dawna bardzo lubiłam podkłady City Matt i jakże się ucieszyłam, gdy dostałam nową wersję :)  Na szczęście akurat miałam jeszcze na wyczerpaniu podkład w wersji starej dlatego pozwoliłam sobie je porównać :)

Jak widzicie nowa wersja ma takie coś jak "safety lock" - ucieszyłam się bo teraz w sklepie będę widziała, że kupuję jeszcze nie otwierany produkt (nie przypominam sobie aby stara wersja miała coś takiego).

Przede wszystkim zmieniło się opakowanie. Efekt bardzo mi się podoba, na pewno troszkę ładniej i nowoczesniej wygląda, choć wiadomo, że i tak zawartość jest najważniejsza.


Pompka również się zmieniła i tutaj wielki plus, ponieważ w starej wersji pompka miała dość spory otwór i zazwyczaj za dużo podkładu się wyciskało, natomiast nowa wersja ma ten otwór mniejszy co ułatwia również dozowanie odpowiedniej ilości podkładu.

Skład dla zainteresowanych:

Kolorów jest 5:
203 - jasny
204 - naturalny
207 - beżowy
208 - toffee
209- tiramisu
Wydaje mi sie, że kolor jasny jest nowy, bo jak kupowałam swój stary to go nie było, a pewnie bym go wybrała, ponieważ pozostałe kolory są dość ciemne. Ja mam 204 i 207, a ze starej wersji 207, ponieważ wydaje mi się, że kolor 207 był nieznacznie jaśniejszy od 204.


Jak widzicie na zdjęciach kolor 207 w nowej wersji jest naśniejszy zarówno od 207 w wersji starej jak i 204 z nowej wersji. Gubie się już w kolorach :P

Kolejną różnicą jest konsystencja, choć sama nie wiem, czy to nie moja wyobraźnia :P Mam wrażenie, że stara wersja jest bardziej kremowa, a nowa bardziej płynna - chociaż jest to prawie niezauważalne. Zapach identyczny w starej i nowej wersji - bardzo przyjemny. Jeśli chodzi o właściwości to podkład ten należy do raczej średnio kryjących. Ładnie stapia się ze skórą i poprawia jej koloryt. Rzeczywiście spełnia swoje główne zadanie, ponieważ matuje i wygładza. Ja do niego nie mam zarzutów, choć czasem podreśla suche skórki. Chyba najbardziej przeszkadza mi to, że jest ważny tylko 6 miesięcy od otwarcia - ja podkładu nie używam codziennie i ciężko mi zużyć 30 ml podkładu w 6 miesięcy i często połowa ląduje w koszu. No ale cóż, widocznie tak musi być :P Cena tego podkłady to ok. 19 zł, w promocji 15 - także cena naprawdę niska, moja mama również bardzo lubi te podkłady :) Polecam, zwłaszcza, że nowa wersja jest jak dla mnie ciutkę lepsza :)

14 komentarzy:

  1. Mam zamiar go spróbować, nowe opakowanie jest ładniejsze moim zdaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nową wersję tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam starą wersję i byłam z niej zadowolona, nowej jeszcze nie używałam, ale chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy owych podkładów. Ja podobnie jak Ty nie miziam się podkładami codziennie toteż mi niepotrzebne jest kilka. Mam BB z Eveline i podkład z Under 20, który pachnie grejpfrutami ;) Oba bardzo mi pasują :*

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A kto by się tu nie pogubił?:P

    OdpowiedzUsuń
  6. nowy blog. zapraszam do mnie na: www.piekno-nastoletniego-swiata.blogspot.com :) obserwuję!!

    OdpowiedzUsuń
  7. mam nowa wersję i bardzo ją lubię

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten środkowy to akurat dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może to nudne, ale ja obstaję przy Revlonie ;D Jakoś nie mogę się przekonać do tego typu kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam go, ale ta nowsza wersja faktycznie wydaje się lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię podkłady dobrze kryjące, aczkolwiek jeśli ładnie matuje i wygładza to nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta pompka (a właściwie mniejszy otwór) zdecydowanie na plus. I dobrze zauważyłaś,że dołożyli nowy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię te podkłady :) Ogólnie Lirene ma bardzo fajne kosmetyki :P

    OdpowiedzUsuń
  14. fajny podkład zapraszam do mnie http://sylucha181.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń